Spis treści
Jak uwolnić ból i odzyskać radość?
W życiu każdego człowieka pojawiają się momenty, które ranią głęboko. Czasem jest to strata, zawód, niespełnione oczekiwania, a czasem niewidzialne, ale ciągłe napięcie noszone latami. W takich chwilach pytamy: Jak uwolnić ból? Czy to w ogóle możliwe? Czy istnieje sposób, by poczuć ulgę, odnaleźć spokój i odzyskać siebie?
Czym jest ból?
Ból to sygnał. Może być fizyczny, gdy ciało ostrzega nas przed urazem. Może być psychiczny lub emocjonalny — wtedy mówi o ranach duszy, które domagają się uwagi i opieki. Ból nie jest naszym wrogiem. Choć trudny, pełni ważną funkcję: informuje nas, że coś wymaga uzdrowienia, zatrzymania się, zmiany.
Dlaczego odczuwamy ból?
Odczuwamy ból, ponieważ jesteśmy istotami wrażliwymi, zdolnymi do głębokiego odczuwania i miłości. Ból pojawia się, gdy coś tracimy, gdy coś nie układa się tak, jak pragniemy, gdy życie zderza się z naszymi oczekiwaniami. Ale także dlatego, że nie zawsze nauczyliśmy się, jak regulować emocje, jak wyrażać złość, smutek, tęsknotę.
Czasem ból to echo dzieciństwa. Innym razem — konsekwencja niewypowiedzianych słów czy niespełnionych pragnień.
Jak uwolnić ból – droga duchowego uzdrowienia
Ból nie zawsze znika wtedy, gdy bardzo tego chcemy. Czasem trzyma się nas mocno — jak cień, który nie znika, nawet w świetle dnia. Ale to nie znaczy, że jesteśmy bezsilni. Ból chce być usłyszany. Pragnie naszej obecności, nie walki.
Uwolnienie bólu nie polega na jego wypchnięciu z serca, ale na wejściu z nim w łagodny dialog. To akt miłości do siebie — uznanie, że cierpienie było częścią drogi, ale nie musi być jej końcem.
Zacznij od prostych słów skierowanych do siebie:
„Widzę Cię. Słyszę Twój ból. Dziękuję, że przyszedł, by coś mi pokazać.”
Każdy ból niesie ze sobą przesłanie. Duchowo patrząc — to energia, która domaga się uwolnienia, transformacji. Nie jesteśmy tu po to, by cierpieć wiecznie. Przyszliśmy się przebudzić. I czasem to właśnie ból nas budzi.
Błogosławieństwo ukryte w trudnych sytuacjach
W ciągu życia doświadczamy wielu bolesnych momentów — śmierci bliskiej osoby, choroby, wypalenia zawodowego, utraty pracy, rozstania czy życiowego kryzysu. Gdy cierpienie staje się codziennością, trudno uwierzyć, że to wszystko może mieć jakikolwiek sens. Ból zawęża naszą perspektywę. Skupiamy się na tym, co straciliśmy, a nie na tym, co może się narodzić.
Dopiero z dystansu — kiedy emocje opadną, a rany zaczynają się goić — zaczynamy dostrzegać, że te doświadczenia czegoś nas nauczyły. Czasem zmieniły nas bezpowrotnie — ale w tym właśnie kryje się ich dar.
Słyszymy wtedy:
- „To był trudny czas, ale zaprowadził mnie dalej.”
- „Tamto rozstanie pozwoliło mi spotkać człowieka, z którym dziś dzielę życie.”
- „Gdyby mnie wtedy nie zwolniono, nie odkryłbym swojego powołania.”
- „Gdyby nie choroba, nie nauczyłbym się dbać o siebie.”
- „Wypadek przypomniał mi, jak cenne jest życie.”
Każda trudność niesie w sobie potencjał przemiany.
Niektóre otwierają nas na pokorę. Inne uczą nas odpuszczenia. Jeszcze inne — pokazują, jak bardzo potrzebujemy siebie pokochać.
Czasem dopiero ból staje się bramą do przebudzenia — duchowego, emocjonalnego, życiowego. To, co miało nas złamać, może nas obudzić. Nie dlatego, że cierpienie samo w sobie jest dobre, ale dlatego, że w jego cieniu odnajdujemy światło.

Jak uwolnić ból? Mądrość Huny i praktyka Ho’oponopono
Czym jest ból?
Ból to naturalna reakcja naszej duszy i ciała na stratę, zranienie lub głęboko niespełnione potrzeby. Może mieć charakter fizyczny, emocjonalny, energetyczny. Ale niezależnie od jego formy — zawsze niesie informację.
Według starożytnej mądrości Hawajczyków, ból to energia, która została zablokowana — coś, co domaga się miłości, zrozumienia i uzdrowienia. Zamiast walczyć z bólem, możemy nauczyć się go słuchać i rozpuścić w świetle świadomości.
Huna i Kahuni – uzdrawianie poprzez harmonię
Huna to starożytna hawajska filozofia życia, która opiera się na harmonii, miłości, przebaczeniu i mocy intencji. W jej centrum znajdują się trzy aspekty naszej istoty:
- Unihipili – podświadomość (wewnętrzne dziecko, emocje, wspomnienia)
- Uhane – świadomość (nasz umysł, wybory, logika)
- Aumakua – nadświadomość (dusza, intuicja, boskie prowadzenie)
Kiedy te trzy aspekty działają w zgodzie, jesteśmy zdrowi, pełni i spokojni. Kiedy są w konflikcie — pojawia się ból, choroba, zamieszanie.
Kahuni to hawajscy uzdrowiciele, mędrcy i przewodnicy duchowi. Ich rolą było przywracanie harmonii — między człowiekiem, przodkami, duszą i naturą. Jedną z ich najpotężniejszych praktyk była właśnie Ho’oponopono — sztuka duchowego oczyszczania i pojednania.
Kroki do uwolnienia się od bólu według Huny
1. Uznaj ból – nie uciekaj
Usiądź spokojnie. Weź głęboki oddech. Powiedz sobie:
„Widzę Cię, Bólu. Już nie musisz krzyczeć. Słyszę Cię.”
Uznanie to pierwszy krok do uwolnienia.
2. Połącz się z Unihipili – swoim wewnętrznym dzieckiem
To ono najczęściej trzyma ból – bo nie wie, co z nim zrobić. Zamknij oczy i zadaj pytanie:
„Moje wewnętrzne dziecko… czego potrzebujesz? Co boli?”
Zapisz odpowiedź. Nie oceniaj. Po prostu słuchaj.
3. Oddychaj światłem – ćwiczenie oczyszczające (Huna visualization)
Ćwiczenie:
- Wyobraź sobie, że oddychasz światłem – jasnym, złotym, ciepłym.
- Wdychaj to światło do miejsca, które boli (np. serce, brzuch, głowa).
- Z wydechem wydychaj ciemność – smutek, napięcie, strach.
- Powtarzaj:„Wdycham pokój. Wydycham ból.”
„Wdycham miłość. Wydycham cierpienie.”
4. Uwolnij – przez słowa mocy (Ho’oponopono)
Na koniec, wypowiedz prostą modlitwę uzdrawiającą:
Przykro mi.
Proszę, wybacz mi.
Dziękuję.
Kocham Cię.
Mów ją do siebie, do bólu, do życia. To uzdrawia nie tylko emocje – ale całą energetykę.
Uwolnienie od bólu to proces. Nie chodzi o to, by go „usunąć”, ale by go zintegrować i przetransformować w mądrość.
Oczywiście – oto rozwinięte podsumowanie w dwóch akapitach:
Jak uwolnić ból i odzyskać radość – podsumowanie
Ból jest nieodłączną częścią ludzkiego doświadczenia – pojawia się w obliczu straty, rozczarowania, choroby czy życiowych kryzysów. Choć często chcemy go unikać, to właśnie on bywa początkiem duchowego przebudzenia. Zamiast wypierać cierpienie, warto nauczyć się je rozumieć i przyjąć jako ważny sygnał duszy. To zaproszenie do zatrzymania się, wsłuchania w siebie i odnalezienia sensu nawet w tym, co początkowo wydawało się jedynie bolesne. Każde trudne doświadczenie niesie potencjał przemiany – może nas otworzyć na pokorę, nauczyć miłości do siebie i wskazać nowy kierunek życia.
Hawajska mądrość Huny oraz praktyka Ho’oponopono oferują konkretne kroki w procesie uwalniania bólu. Poprzez uznanie emocji, kontakt z wewnętrznym dzieckiem (Unihipili), oczyszczający oddech i słowa mocy („Przykro mi. Proszę, wybacz mi. Dziękuję. Kocham Cię”), możemy rozpuścić nagromadzone napięcia i wrócić do wewnętrznej równowagi. Uwolnienie od bólu to nie wyparcie go, lecz akt świadomej obecności i współczucia wobec siebie. To droga, która prowadzi do radości, spokoju i pełni życia – poprzez zintegrowanie cienia i wydobycie światła, które w nas jest.
Ból może stać się bramą – do prawdy, do bliskości z samym sobą, do światła, które czeka po drugiej stronie cienia.Jeśli czujesz, że chcesz pracować głębiej ze swoją świadomością i emocjami, zapraszam Cię do zakładki Oferta i Terapie. Znajdziesz tam drogę, która może pomóc Ci wrócić do siebie.
Więcej inspiracji: Ho’oponopono – Ulrich Duprée, Andrea Bruchacova
Jeśli interesujesz się naturalnymi metodami leczenia i chcesz dowiedzieć się więcej o fitoterapii, zapraszam do śledzenia kolejnych wpisów na blogu!
To również może ci się spodobać:




